W ping-pongu piłeczka Aleks, to było coś wielkiego - Leszek Szczepański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ucieszyliśmy się, że już Niemców wygoniono, że można się bawić w jakieś gry sportowe. Ja bardzo dużo grałem w ping-ponga, ale ten ping-pong, to był w takim baraku przy szkole. Ten barak był słabo oświetlony i zakurzony, niemniej całymi godzinami grywaliśmy w ping-ponga. Nawet byłem w takim klubie "Ogniwo". W juniorach grałem w koszykówkę, ale mi to nigdy nie wychodziło, nie byłem dobry w tym. [Sprzęt] pewnie można było kupić, tylko trzeba było mieć pieniądze. Więc doszedłem do wniosku, że nie stać mnie na rakietkę, ale mam taką z dykty półkę w szafce, więc wyjąłem tą półkę, wyciąłem, miałem taką piłkę do dykty, taka cienka. Wyciąłem dwie paletki i jeszcze guzikami przybiłem dwie takie niby rączki. Nie było powierzchni tej gumowej na tym, tłukło to straszliwie, huk był, ale to był mój pierwszy...
CZYTAJ DALEJ