W 1947 roku młodzież szkolna wyległa na ulicę - Leszek Szczepański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wychodzę z domu, idę Alejami Racławickimi - idzie grupa studentów, uczniów, mówią: "Stary, wracaj". -"Co?" -"Nie ma lekcji". -"Jak to nie ma?" -"Jest strajk". [19]47 rok, listopad chyba czy grudzień. Wiem, że było zimno. Jakieś demonstracje drobne polityczne zrobiła grupa uczniów ze Szkoły Budownictwa. I tych uczniów milicja zgarnęła. Jak się o tym dowiedzieli koledzy, to zrobili strajk i ten strajk się rozszerzył na wszystkie szkoły. Jedynie siostry Urszulanki nie chciały puścić swoje uczennice, bo się bały. To nasi koledzy tam pod okna chodzili i wołali, krzyczeli, przeszkadzali w lekcjach, po to, żeby one wyszły, nie siedziały. Zrobił się ruch, w każdym razie, na ulice wylała się młodzież szkolna. To się komunistom nie podobało. Transport kołowy, głównie ciężarówki z plandeką [pojawiły się na ulicach], i tak jak Niemcy...
CZYTAJ DALEJ