"Tatusiu, ja bym się chciał zapisać do tego ZWM" - Leszek Szczepański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zaraz po wojnie były oddziały wojskowe maszerujące. Jak się ma jedenaście lat, bo to się dzieje zaraz w [19]44 czy [19]45, to jest straszna frajda, to idzie się czwórkami, karabiny noszą i śpiewają. Zawsze śpiewali jedną piosenkę i zawsze urywali tekst, nie dośpiewując ostatniej sylaby, bo to byli ludzie ze wsi zazwyczaj. "Wiła wianki i rzucała je do falującej wody, wiła wianki i wrzucała je do wo...". I to była chyba główna pieśń i przy niej się dobrze maszerowało. I potem zobaczyłem, że chłopcy tacy maleńcy jak ja, też są w czwórkach. I zobaczyłem, że jest napisane "ZWM". Nie wiedziałem, co to ZWM i powiedziałem: "Tatusiu, ja bym się chciał zapisać do tego ZWM". Ojciec się załamał psychicznie, bo to była taka szkółka dla późniejszych działaczy partyjnych, na bazie jeszcze dzieci. O tym ZWM potem mówiono, że w...
CZYTAJ DALEJ