Operetka odżyła, jak z dawnych czasów - Leszek Szczepański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Oczywiście, że pamiętam [operetkę], bo to było wielkie przeżycie. I to było fantastyczne. Takie ładne melodie, tak ubrani. Przeżywałem wtedy. Poza tym, oni chyba byli dobrzy. Ten przedwojenny aktor, który grał w filmach przedwojennych, komediowy, taki charakterystyczny, on [grał] Menelaosa z "Pięknej Heleny". Lata [19]47 do [19]50, [19]51, to było centrum kultury, i ja na każdy taki [spektakl] chodziłem. Pamiętam taką historię, że spotkałem swojego wychowawcę, to był wf- iarz, nazywał się Wacław Kuszewski. I na lekcji wychowawczej potem powiedział: "Szczepański, wstań!". I wstałem. "To ten, który chodzi gołe baby oglądać w operetce". No tak to skomentował, tą moją obecność. No można mu wybaczyć, bo ponoć skończył w psychiatryku później. To niewątpliwie było coś, to było przeżycie,...
CZYTAJ DALEJ