Nielegalny handel z zagranicą za PRL-u - Leszek Szczepański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dzisiaj ludzie się wstydzą, ale cała Polska zmotoryzowana handlowała, niewiele osób się do tego przyznaje. Nie byliśmy nastawieni w ogóle [na handel], bo uważaliśmy, że to jest wstyd handlować. Ale okazało się to intratne, a potem okazało się, że taka sytuacja, wbrew pozorom, było na rękę władzom Polski, ten przemyt. Dlatego, że szły ogromne ilości towarów. I te towary nie miały rynków zbytu, a tu wywozili wczasowicze polscy. I to szło jak woda, przywozili dolary, a wtedy dolary były dla rządu polskiego na wagę złota, to było strasznie ważne, przecież na ogół trzymali w bankach, bo było oprocentowanie i to nie takie małe. To wzmacniało budżet i utrzymywało też sens prowadzenia niektórych wytwórni - namioty na przykład, to wszystko turystyczne szło. Przy okazji celnicy skorumpowani, kradli, zarabiali. Cała...
CZYTAJ DALEJ