Dawne mecze piłki nożnej w Lublinie - Leszek Szczepański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Miałem to szczęście, że mieszkając na Krakowskim Przedmieściu, mogłem chociaż fragmentarycznie oglądać mecze piłkarskie. Z naszej oficyny Krakowskiego 66, jak się weszło na trzecie piętro albo na dach pierwszego piętra takiej przybudówki, to było widać trzy czwarte boiska - jedynego, największego sportowego boiska w Lublinie. Gole strzelane za okupacji też. Czyli podglądaliśmy, ale zawsze baliśmy się, że jakiś Niemiec strzeli. To był taki wrzask, że na naszym podwórku rozchodził się krzyk "gol". Nie bardzo można było poznać, który piłkarz ma piłkę, bo to było za daleko, ale [można było] rozróżnić po kolorach, na czerwono, czy na niebiesko, czy na biało. To mnie przyciągało do tego, żeby chodzić na mecze. Mistrzem Polski w piłkę nożną juniorów w roku 1939 i [19]38 była Lublinianka. To byli chłopcy w wieku...
CZYTAJ DALEJ