Wyszyńskiemu na czas referendum zalecili wynieść się z Lublina - Stanisław Mrozik - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Co mogę powiedzieć? Człowiek dusza. Katolik nie z tej ziemi. Oddany Bogu i Matce Boskiej. Bo tak jak mówił ksiądz biskup: "Dzięki temu, że oddany był Matce Boskiej, to żył". Bo był chory i leczył się, ale dzięki temu właśnie [żył], dzięki Matce Boskiej. A ja jeździłem z nim w tym czasie, bo to była taka okazja - Urząd Bezpieczeństwa zarekwirował wszystkie samochody osobowe w Lublinie. I z Lublina nikomu nie wolno było wyjechać bez zewolenia komendy miasta. Natomiast księdza biskupa polecili, bo to był rok [19]46 i było takie głosowanie, referendum - "Trzy razy tak". I każdy musiał składać zeznania dotyczące trzech spraw. Dotyczące religii w Polsce, dotyczące z kolei tego czy ten ustrój się podoba ludziom. O takie trzy pytania i trzeba było na nich odpowiedzieć trzy razy tak i od razu był slogan: "Trzy razy tak, to jest Polaka znak". A...
CZYTAJ DALEJ