Miałem kopoty z pracownikami - Stanisław Mrozik - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja wówczas poszedłem na emeryturę. Bo pracowałem w przedsiębiorstwie takim, gdzie miałem do dyspozycji wszystkie samochody, sprzęt budowlany i brygady montażowe. Pracowałem w przędsiębiorstwie – Lubelskie Przedsiębiorstwo Zaopatrzenia Rolnictwa i Wsi w Wodę. A szefem tego całego interesu, samochodów, sprzętu i produkcji pomocniczej, byłem ja. Ja tam miałem roboty o tak. Nic dziwnego, że zarabiałem cztery tysiące, ponad cztery, ale roboty było tak i przykrej roboty. Bo w tym momencie powiem przykre rzeczy niestety, ale prawdziwe, i to przeżywałem. Ci, co się zapisywali do tej "Solidarności", już niby byli członkami, to byli tacy, strasznie się rozpuścili, wódkę pili. Tak że ja w firmie nie mogłem sobie z nimi rady dać. Mogłem pisać diabli wiedzą co, ale mi ludzi szkoda. Każdy ma żonę, dzieci. Napiszę,...
CZYTAJ DALEJ