Niektórzy chłopi z Konopnicy chodzili w garniturach, a chłopi z Motyczaw sukmanach - Czesław Tarkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Z opowieści pana Maja i innych ludzi pamiętam, że w Motyczu nie było kościoła. Chłopi chodzili do kościoła w Konopnicy. Konopnica, to już była taka wieś podmiejska, już niektórzy chłopi chodzili w garniturach, a chłopi z Motycza w sukmanach. Pamiętam takie zdjęcie mojego ojca w sukmanie, mimo że mój ojciec grał w jakiejś tam orkiestrze, śpiewał w chórze, ale jeszcze chodził w sukmanie. Ci chłopi w Konopnicy podśmiewali się, że takie kmiotki przychodzą, jeszcze w sukmanie chodzą. Często dochodziło do bijatyk. Chłopi, to jest naród bardzo waleczny, jak coś tam któremuś się nie podobało, to załatwiał sprawę. No i ksiądz z Konopnicy wezwał tych chłopów z Motycza i mówi: „Słuchajcie, przecież wy jesteście bogaci, na dobrych ziemiach gospodarujecie, wy sobie możecie wybudować własny...
CZYTAJ DALEJ