Dali mi stypendium Rockefellera - Czesław Tarkowski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Takie zdarzenie miałem, że dostałem stypendium Rockefellera, w taki też dziwny sposób, bo to był rok [19]58, byłem już wtedy po doktoracie. Wezwali mnie do jakiejś takiej komisji. Patrzę, siedzi dziekan, siedzi profesor jakiś tam, siedzi jakiś Amerykanin. I takie pierwsze pytanie: „Chce pan jechać za granicę?” -„Chcę”. -„A gdzie pan chce jechać?” -„Do Szwecji”. -„A do kogo?” -„Do profesora Mincynga” -„A po co?” -„Uczyć się genetyki tam”. A wtedy genetyka była zakazana prawie, bo to łysenkizm był, Łysenko miał rację tylko. A on mówi: „A język Pan zna?” No ja mówię: „Czytać to ja czytam, tłumaczę. Ale zagranicą nie byłem, tak że nie wiem, czy ja bym sobie poradził.” -„A to się pan nauczy.” I dali mi stypendium Rockefellera. Okazuje się, że wtedy, to stypendium...
CZYTAJ DALEJ