Dom rodzinny na ulicy Lubartowskiej 47 - Josef Kliger - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Myśmy mieszkali w jakimś starym domu, mieszkanie miało trzy i pół pokoju, przedpokój, kuchnię i łazienkę. W tym mieszkaniu mieszkały trzy rodziny. Jedna rodzina miała pokój z łazienką i z ubikacją, a my, dwie rodziny, mieliśmy pokój i kuchnię. Do jakiejś [mojej] piątej, szóstej klasy ubikacja była na podwórku. Takie ubikacje, że się kucało. W zimie kąpać się chodziliśmy do łaźni, były łaźnie miejskie. Potem, jak miałem już jakieś dziesięć, jedenaście lat, zrobiono remont w całym domu i zbudowano ubikacje. To mieliśmy taką wspólną ubikację i kuchnię dla dwóch rodzin. Mieszkaliśmy na trzecim piętrze, dom miał sześć pięter, stary, zapuszczony dom, straszny dom. Pamiętam, jak robili ten remont i budowali ubikacje, to były pluskwy i wszy, i wszystko nas gryzło na wszystkie możliwe strony. Coś strasznego. A potem...
CZYTAJ DALEJ