Stare Miasto i dzielnica żydowska - Aleksander Grinfeld - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja pamiętam, że w pewnych okresach – prawdopodobnie na wiosnę – ludzie stali z wiadrami emaliowanymi i sprzedawali kwaśne jabłka. Na ile ja pamiętam, te kwaśne jabłka były kwaszone razem z kapustą, a potem je sprzedawali oddzielnie. Pamiętam Bramę Krakowską ze strażakiem, który trąbił swoją pieśń, grał na trąbce. Na jakimś wysokim piętrze był ganek dookoła Bramy Krakowskiej, a jak się przechodziło przed Bramę [Krakowską], ja pamiętam, była wędliniarnia z lewej strony. I czasami myśmy tam chodzili, jedli parówki gorące. Obok tej wędliniarni był sklep wyrobów naczyń emaliowanych i wyrobów szklanych, takich do gospodarstwa domowego. Wtedy stał jeszcze pomiędzy trybunałem a domem babci pomnik Kochanowskiego. Zdaje mi się, [że] dzisiaj już tego nie ma tam. W dół [Grodzkiej]...
CZYTAJ DALEJ