Symcha Binem Trachter - Aleksander Grinfeld - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Trachter to był kuzyn mojej matki, ten malarz, artysta. Ja pamiętam go wyśmienicie z dwóch powodów. Po pierwsze, oni mieszkali – on jeszcze był wtedy kawalerem – w ostatnim domu przed Ogrodem Saskim. Tak, że okna ich wychodziły do ogrodu. I myśmy tam odwiedzali ich od czasu do czasu. A ten kuzyn, ten artysta malarz, był kilka lat we Francji. Rok, dwa po [jego] powrocie z Francji myśmy powiększyli nasze mieszkanie. Pod tym samym adresem mieliśmy sąsiadów, którzy [opuścili mieszkanie] i ojciec mój wziął ich [lokal] i wynajął jeden pokój temu artyście malarzowi. I on w ciągu jednego roku miał swoją pracownię u nas w mieszkaniu. Ja zapamiętałem, jak on wyglądał – był bardzo postawny, bardzo jasny blondyn i chodził zawsze dobrze ubrany – ubrany solidnie....
CZYTAJ DALEJ