Ukrywanie się na Grodzkiej 13 - Aleksander Grinfeld - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To był lokal, który Judenrat przydzielał tym, których wepchnęli do getta. Ja pamiętam, że tam mieszkali jacyś znajomi mojej matki i u nich myśmy się ukrywali przez pewien czas. Znaczy nie my, tylko cała rodzina, a myśmy ich zamykali w tej kryjówce. Jeżeli chodzi o ukrywanie się, to już było w czasie akcji, kiedy wysyłano ludzi do Bełżca. Do ucieczki z Lublina ja się ukrywałem. Miałem jakąś kryjówkę tam pod schodami. Z drugiego piętra się wchodziło na trzecie, na poddasze. Pod schodami, które prowadziły na to poddasze miałem swoją kryjówkę i się tam ukrywałem do chwili, kiedy żydowscy policjanci wykryli tę kryjówkę. To już potem nie było żadnej logiki, żeby się tam ukrywać. Tam była taka komórka obok schodów i ona prowadziła pod schody też. Wszedł jeden [policjant], miał laskę i laską pchnął – tam się jakaś...
CZYTAJ DALEJ