Przeniesienie do getta lubelskiego - Aleksander Grinfeld - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Kiedy ustalono, że Żydzi mają mieszkać w getcie, Rynek był poza gettem, a Grodzka już była w getcie. Odległość geograficzna – 300 metrów może pomiędzy jednym a drugim mieszkaniem. Ale jedno było w getcie, drugie było poza gettem. Na ile ja pamiętam – ogłosili datę [opuszczenia lokalów] i nie przyszli wyrzucać z mieszkania, tak jak wyrzucili nas z naszego [własnego] mieszkania. Wprawdzie nie Niemcy, tylko urzędnicy magistratu, którzy pracowali w urzędzie mieszkaniowym, ale pod instrukcją i wymaganiem Niemców. To nie była inicjatywa wydziału mieszkaniowego....
CZYTAJ DALEJ