Śmierć Anny Langfus w 1966 roku - Henryka Heinsdorf - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W [19]66 roku Anna Langfus zmarła nagle na atak serca. Jest taka plotka, że popełniła samobójstwo, ale to nie jest prawda, mieliśmy od razu telefon, że wujek po prostu za późno wezwał lekarza. Jeszcze jak ja byłam [u nich], zawsze się skarżyła na coś i to po prostu były głupstwa, bo jej się coś tam zdawało. Lekarz przychodził i nigdy nic nie znajdował, więc wujek był zawsze bardzo zdenerwowany tym faktem. Ale [wtedy], w [19]66 roku, właśnie to go zmyliło. Jak naprawdę była chora i naprawdę miała bóle, bardzo silne bóle w plecach, wujek nie zawezwał lekarza na czas. Była noc, pomyślał, że ma czas. Rano przyszedł lekarz, ale już było po wszystkim. I Anna Langfus zmarła niestety, bardzo młoda kobieta, miała wszystkiego czterdzieści sześć lat. Była bardzo piękna. Szkoda....
CZYTAJ DALEJ