Obóz pracy przy ulicy Lipowej 7 - Cipora Fiszer - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Przy ulicy Lipowej w Lublinie] obóz jeńców powstał, z tym że był też dla ludności cywilnej. Ojciec pracował z ludnością cywilną. Pracowali w jakimś machsanie… [hebr. magazynie]. Ja też tam pracowałam na początku, rysowałam modele mebli dla Niemców. Wtedy jeszcze byłam jako Żydówka zdaje się. Tak mi się pomieszało wszystko, że aż smutno. Ja tam spałam, ja tam jadłam, ja chodziłam, ja oficjalnie byłam jako rysowniczka dla tego obozu, żeby oni mieli co rysować, co malować, co robić. Były łóżka, były fotele, każdy miał swój pokój. Ale nie było tak wesoło tam, daleko nie. A ci Żydzi, co pracowali z zewnątrz, to byli Żydzi lubelscy. To był ten obóz na Lipowej 7. Tam był płot. Obóz był zamknięty. Sprawdzali przy wyjściu, jak wchodzili, jak wychodzili. Niemcy [pilnowali], pewnie, że tam jakieś jednostki...
CZYTAJ DALEJ