Wizyta w Stoczku po latach - Alicja Savir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To jest niedaleko Lublina, miedzy Brześciem nad Bugiem a Lublinem. Ja tam byłam cztery lata temu. To była zorganizowana wycieczka i nasza przewodniczka prosiła, żeby każdy napisał, dokąd chce pojechać i dlaczego. Ja napisałam, że ja chcę zobaczyć Dalboszek i chcę zobaczyć Stoczek. W Stoczku ja byłam ukryta w kurniku, a w Dalboszku to ja byłam na aryjskich papierach u tej hrabiny Walewskiej. Dalboszka myśmy nie znaleźli, pomimo żeśmy byli w Grójcu, a ja wiem, że to było jakieś osiem, dziesięć kilometrów od Grójca, nie więcej. Ale nikt nie wiedział. Jak myśmy poszli do magistratu w Grójcu, nie wiedzieli. A ja pamiętam, że ja z Martą jeździłam do Grójca po zakupy jakieś. Ale w Stoczku byłam. Ja tam przyjechałam wieczorem, do tej pani, nie pamiętam jej nazwiska, która mnie najpierw trzymała...
CZYTAJ DALEJ