Praca w PKWN-ie w powojennym Lublinie - Alicja Savir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przede wszystkim spotykałam się z Witosową, myśmy mieszkały w tym samym domku. Oni mieszkali na parterze i myśmy mieszkali. Trojanowski mieszkał na górze, tak że z nimi nie miałam kontaktu. Ja nie pamiętam, żebyśmy prowadzili jakieś polityczne rozmowy. Tego się wszyscy obawiali, bo nie wiadomo, kto był donosicielem, a kto nie był donosicielem. Tak że się o polityce w ogóle nie mówiło. Mówiło się o ogólnej sytuacji, o tym, co będzie. To był [19]44 rok – jeszcze Berlin nie został zdobyty, nie było końca wojny, nie wiadomo było, kiedy koniec wojny. Ja byłam zajęta – pracowałam i chodziłam do gimnazjum, spotykałam się z koleżankami. Prowadziłam normalny tryb życia. [Dom] się znajdował tuż przy PKWN-ie. Tylko mała uliczka, zdaje się, jakaś dróżka...
CZYTAJ DALEJ