Dzieciństwo w przedwojennym Lublinie - Eliezer Orenstein - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak się żyło? Ojciec był właścicielem młyna w Lublinie na Krańcowej 5. Młyn „Central” Orensztajn i Rubinsztajn [Młyn Pszenno-Żytni „Central”Baruch Orensztajn, Izaak Lejb Rubinsztajn i Spółka]. Krańcowa 5, Szańcowa 5. Szańcowa, przy Bychawskiej. Żyłem bardzo dobrze. Moje dzieciństwo pamiętam. Miałem bardzo dobre [dzieciństwo], miałem bardzo oddanych rodziców. Byliśmy zamożni. Co lato jechaliśmy do Domaczewa nad Bugiem, i byliśmy tam pod koniec czerwca, dwudziestego drugiego czerwca tam zawsze jechaliśmy i wróciliśmy ostatnie dni sierpnia, bo musieliśmy pójść do szkoły we wrześniu. To wszystko. Na ulicy Lubartowskiej to było [tak], że ta ulica żyła i mieszkali [tam] prawie [sami]...
CZYTAJ DALEJ