Szama Grajer - Mira Shuval - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Był jeden Żyd, który się nazywał Grajer. On współpracował z Niemcami. A Niemcy powiedzieli mu, żeby on przedstawił rano pięćdziesięciu starców. To on weszedł do domu – on już nie mieszkał z ojcem, on już dostał [swoje] mieszkanie, on... ja to widziałam, on [nosił] płaszcz niemiecki, oficera niemieckiego, płaszcz taki ten zielony, specjalny kolor tego uniformu niemieckiego – to on weszedł do domu i powiedział do ojca: „Taty – po żydowsku – dosyć żyłeś. Chodź!” I zaprowadził go na plac i wystrzelali pięćdziesiąt osób tego dnia. I jego ojca też. To był Żyd. I ten Grajer wziął najpiękniejszą dziewczynkę lubelską, Żydówkę. On był Żydem. Przy ulicy Krakowskiej był sklep przyborów piśmiennych Gelibter. Ja ją znałam. Tam była piękna córka. Ona była starsza ode mnie, ona była w humanistyce dwie klasy wyżej...
CZYTAJ DALEJ