Śmierć męża w pogromie kieleckim - Mira Shuval - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak myśmy byli tam [we Wrocławiu], to mój mąż pojechał do Lublina sprzedać ten dom i ten plac. I on mnie pisał, ja miałam te kartki… one poszły, ja nie mam ich, to było bardzo wyjątkowe. I on mi pisze: „Sprzedałem dom i mam już pieniądze, i ja wracam czwartego lipca. Wychodzę trzeciego lipca z Lublina, przesiadka w Kielcach i tam do Wrocławia” I wtedy był pogrom kielecki i on nie wrócił. Nie pieniądze, nie nic. „Mam pieniądze, kupiłem piękne rzeczy dla ciebie i dla dzieci...”I o. Nie ma nic. Ja się zostałam sama, koszula tylko jedna na ciele, nic. Jak mój mąż pojechał [sprzedać dom w Lublinie], to mieliśmy we Wrocławiu sąsiada Polaka, taki sympatyczny człowiek, słowo daję. On u nas siedział, przychodził, byliśmy [sąsiadami]. On był we Wrocławiu, on mieszkał... jak my tu, to on...
CZYTAJ DALEJ