Półkolonie organizowane przez doktora Herszenhorna - Mira Shuval - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja pracowałam latem na wakacjach, była taka półkolonia. To chyba tego już nie ma, to tylko Żydzi mogli zrobić. Były biedne dzieci, że nigdy nie wyjechały na letnisko. Bo bogaci ludzie wyjechali na letnisko latem do Nowego Dworu, do Niemiec, Niemce, Nałęczów i w jeszcze inne miejsca. Ale biedne dzieci na ulicy cały dzień, całe wakacje [spędzały]. To doktór Herszenhorn, on był lekarz skóry, do chorób wenerycznych, on zostawił, zamknął swoją klinikę i on się zajmował zbieraniem pieniędzy cały rok. I latem na ulicy Siennej był plac ogromny, ja nie wiem do kogo on należał. [Pewnie] do jakiego Żyda. Inaczej oni by nie dostali go bezpłatnie. Ogrodzony naokoło. I tam była półkolonia. To był trawnik, to było wszystko, cała natura. I tam dzieci – trzydzieści, czterdzieści do pięćdziesiąt dzieci. I każda grupa...
CZYTAJ DALEJ