Gazety w przedwojennym Lublinie - Mira Shuval - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[U mnie] w domu była gazeta żydowska, to był „Tugblat” to znaczy dziennik, codziennie wychodził. A ten redaktor Jakow Nissenbaum się nazywał. Działacz, on był z Bundu, on był redaktorem tej gazety. A ja jego zapoznałam w Kultur-Lige. Na Rybnej był klub i on tam przychodził, bo on był z Bundu, on był z głównych przedstawicieli. On był tam redaktorem i codziennie była gazeta, a ja oprócz tego czytałam polską gazetę też. Ja myślę, że to był „Ekspress lubelski” jeśli się nie mylę. Tak. Ja miałam sąsiadkę, ona była też wykształcona osoba i ona chciała, to myśmy wspólnie kupowały, jeden dzień ja kupiłam, jeden dzień ona kupiła, polska gazeta. I prócz tego w Kultur-Lige, w tym klubie, co mówiłam, z Bundu, były wszystkie gazety, tam leżały. Każdy mógł przyjść do tego pokoju, gdzie jest to wszystko....
CZYTAJ DALEJ