Powroty do Lublina po latach - Samuel Gradel - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Chciałem zawsze być inżynierem i dlatego zostawiłem gimnazjum i poszedłem do tej szkoły budowlanej. Straciłem całą rodzinę i tu zbudowałem nową. Mam dobrą rodzinę. Jedna wnuczka jest nauczycielką w gimnazjum i doradcą pedagogicznym, jej mąż jest lotnikiem – major i lotnik zawodowy. Mają troje dzieci. A wnuk jest ekonomistą i żona też skończyła coś, nie wiem dokładnie. W 2000 roku wziąłem brata i córkę i byliśmy w Lublinie i w Warszawie. Po pierwsze, to Lublin się całkiem zmienił. Ja byłem też wcześniej – w [19]83, coś takiego, w osiemdziesiątym którymś – to strasznie było. Sklepy otwierali o jedenastej, nie było co sprzedać, nie było nic. Taka była bieda wtedy. Bardzo nieładny był ten dom Spółdomu, zapuszczony. A teraz byłem – całkiem coś innego. Zrobili [domofon],...
CZYTAJ DALEJ