Profesje wśród przedwojennej społeczności żydowskiej - Samuel Gradel - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byli kupcy, to była większa część. Bogaci to byli fabrykantami, były garbarnie w Lublinie dwie, była [fabryka] wódek na Kośminku, ale zasadniczo to wszystkie ulice to były sklepy. Ale to było tak rozdzielone, [na przykład] Kowalska ulica nazywała się Kowalska, ale cała ulica to były tylko skóry. Skóry i detajle do butów. Od Bramy Krakowskiej aż do Kowalskiej [była ulica] Nowa. A z drugiej strony to był targ, tam sprzedawali gotowe ubrania. Przyjeżdżali chłopi ze wsi, to kupowali takie gotowe, tandeta to się mówi. To wszystko to byli kupcy, [którzy] mieli sklepy, i rzemieślnicy – krawcy, szewcy, ślusarze, tapicerzy, ci, co robili firanki. To wszystko Żydzi. To były ich zarobki. A bogaci to mieli różne fabryki i też Żydzi pracowali. Na Lubartowskiej na dole była fabryka wag Hessa, to było kiedyś przed I wojną [światową], wagi od...
CZYTAJ DALEJ