Interesy ojca - Samuel Gradel - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[Kiedy] moja matka przyjechała jako panna z Puław do Lublina, to na Kowalskiej 5 był jeden, który miał przedstawicielstwo dwóch gazet żydowskich. Matka u niego pracowała, pomagała mu. Jednego dnia ten gość zabrał się i wyjechał do Ameryki. Matka została i prowadziła dalej to. Jak [rodzice] się pobrali, to mój ojciec to rozwinął i zrobiło się przedstawicielstwo tych wszystkich gazet – „Hajnt”, „Der Moment”, był „Ekspres”. Były różne gazety żydowskie, [był] także „Ilustrowany Kuryer Krakowski”, codzienny, to w Krakowie wychodziło. [Ojciec] sprowadził materiały piśmienne i książki. Ojciec mój był działaczem – Spółdom, gimnazjum, żydowska gazeta, ten „Lubliner Tugblat” – ojciec tym wszystkim się zajmował. Joint po I wojnie [światowej] założył kilka takich banków, żeby ludziom pomagać, żeby mogli zacząć żyć. Była...
CZYTAJ DALEJ