Antysemityzm w przedwojennej Polsce - Samuel Gradel - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mój ojciec nie był syjonistą. Mój ojciec był fołkistą. On twierdził, że trzeba żyć w Polsce, trzeba walczyć o równouprawnienie. Był antysemityzm. W szkole to nie było czuć. Ale był jeden Ukrainiec, nazywał się Martyniuk, on na przerwach rysował karykatury Żydów z takim nosem, z takim brzuchem. Była gazeta przedwojenna, taka też antysemicka, nazywała się „Wolna Myśl, Wolne Żarty”. Ale tak normalnie nie. Byli koledzy, bardzo było w porządku. Byliśmy w [19]36 czy [193]7 roku może na obozie PW, to były takie ćwiczenia wojskowe. Przychodził oficer i uczył nas tych wszystkich rzeczy, strzelania. I później był obóz w lesie, to było koło Puław, Wólka Profecka. Tam było niedobrze, bo jak była msza rano, to trzeba było tam klękać. Polacy klękali, katolicy, a myśmy stali. To widać było – tu Żyd, ten Żyd, ten też Żyd. Później była tam...
CZYTAJ DALEJ