Lublin po II wojnie światowej - Cipora Borensztejn - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja tylko pamiętam Lublin, Lubartowską, nie więcej. Lublin – jedyne, co ma Lublin, co pamiętam dobrze, [to] ten Ogród Saski, nie więcej. Szyłam, szyłam te kufajki. Dali mi... to się dostało tą pracę z komitetu. I na bazar, na targ. To wszystko. [Mieszkałam] na Lubartowskiej 8, zdaje się, że 8. [Z innymi Żydami] mieszkaliśmy wspólnie. Niełatwo dostawało się mieszkanie – bo ludzie przyjechali po wojnie, to myśmy dostali mieszkanie razem z mieszkaniem Rubinsztajn. On miał kiedyś młyn. Polak go uratował, inwalida. I on jeszcze zebrał kilku Żydów, żeby mieszkali razem. On im dobrze zapłacił. I należało się im, należało się im. Na tyle, że już po wojnie napadli na tego Polaka. Polacy pomyśleli, że ten Rubinsztajn dobrze mu zapłacił. Dużo wypadków było takich....
CZYTAJ DALEJ