Szlomo Herszenhorn - Cipora Borensztejn - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam jednego lekarza, on należał do Bundu – Szlomo Herszenhorn. On otworzył TOZ [Towarzystwo Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej w Polsce]. On zajmował się półkolonią. Półkolonia to jest tak: dzieci chodziły podczas wakacji przez miesiąc na łąkę, ta łąka to była na ulicy Krawieckiej była fabryka [Krasuckiego], tytoniu. To było niedaleko. I stamtąd się wyszło na łąkę. I tam na łąkę dzieci chodziły. Były grupy, różne grupy i tam dzieci chodziły z rana. Dostawały bułeczkę i kakao, i mleko, i obiad. Tak opowiadają o nim, że to wszystko on urządzał. Że on zaglądał do kuchni, żeby te, które zajmują się gotowaniem, nie ukradły, że to wszystko dla dzieci. On ważył każde dziecko przed kolonią i po kolonii, ile nabyło. To był nadzwyczajny człowiek. Znałam go, ale nie zajmował się mną. Ale był nadzwyczajnym człowiekiem. Tak było,...
CZYTAJ DALEJ