Ulica Szeroka przed wojną - Cipora Borensztejn - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Na Szeroką [przeprowadziliśmy się] w trzydziestym roku. Tam była piekarnia, niby cukiernia. Tam wyrabiali ciasta. Mieszkała tam rodzina, która się nazywała Rosenblum. Oni mieli tam dom. W tym domu oni mieli jakieś osiem pokojów. Wtedy osiem pokojów, [czy ktoś dzisiaj wie], co znaczy osiem pokojów wtedy? Tyle. Córka jedna była nauczycielką w żydowskiej szkole Bejt Jakow. Ich ojciec umarł na suchoty. I brat umarł na suchoty następnie. Ta nauczycielka też chorowała na suchoty. Tragedia była taka wielka. Myśmy słyszeli, sąsiedzi opowiedzieli, że ich brat, który wyżywia całą rodzinę, wyjechał do Warszawy do lekarza, z oczami. Domyślaliśmy się, że [coś jest nie tak], to z oczami trzeba jechać do Warszawy? A co, w Lublinie nie ma? I on przyjechał i chory, chory. A ta nauczycielka każdą wiosnę, jesień była chora....
CZYTAJ DALEJ