Koleżanki i nauczyciele z domu dziecka w Lublinie - Irena Burstin - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam, miałam taką koleżankę Dankę Dulman, która też nie chodziła do szkoły. Żeśmy razem planowały za każdym razem ucieczkę z domu dziecka. Nam wcale nie było dobrze. Dobrze nam się zrobiło dopiero na Dolnym Śląsku. Jak był zjazd młodzieży, która wyjechała do kibucu w [19]46-7, to spotkałam jedną, z którą razem leżałam na pryczy. I ona mi ściągała prześcieradło. Powiedziała - ona dostała od siostry, ona mi nie da na nim leżeć. Było bardzo źle. A z tą Danką - ona się też nie uczyła - tośmy planowały ucieczkę. Spacerowałyśmy po ulicy i ona prosiła [o] pieniądze. Dostawałyśmy parę groszy i zbierałyśmy na bilet. Byliśmy podzieleni na grupy, do każdej grupy była [przydzielona] wychowawczyni. Chodziliśmy na spacer do Ogrodu Saskiego całym domem dziecka i całą grupą. Raz...
CZYTAJ DALEJ