Obóz pracy na terenie byłego getta zamojskiego - Irena Burstin - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wróciliśmy do getta. Getta w zasadzie już nie było w Zamościu, zrobiono obóz pracy na terenie byłego getta, ci, co pracowali, pracowali przy likwidacji cmentarza żydowskiego. W Zamościu było dużo chodników na ulicy zrobionych z nagrobków. Z siostrą cały czas byłyśmy razem. A jak miałyśmy się do tego getta przekraść – bo nie można było wejść swobodnie, trzeba było czekać na odpowiednią godzinę, kiedy nikogo nie było, żeby się tam przedostać – to ona postanowiła, że każda pójdzie oddzielnie. Ona poszła, ją zabili, a ja dotarłam. Ja wierzę w przeznaczenie, w nic innego nie wierzę, tylko w przeznaczenie. Nie wiem, jakaś siła wyższa czy co, trudno mi to udowodnić. Jak mnie zaczynają wypytywać, to ja mówię: – Ja wierzę w przeznaczenie. Tak było przeznaczone, nie wiem, zakodowane w moich genach, że...
CZYTAJ DALEJ