Postawienie pomnika na grobie matki w Lublinie - Bronisława Friedman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak przyjechałam do Izraela, to mi bardzo dokuczało to, że moja mama nie miała pomnika. Wtedy nie było stosunków między Izraelem a Polską. A jak wróciła normalizacja, nie mogłam dostać osobiście wizy. Pojechałam z wycieczką zorganizowaną, dałam pieniądze, przesłałam pieniądze panu Binem Wajsowi i treść, co będzie napisane na nagrobku. I on mi zamówił. A jak przyjechałam z wycieczką, to postawiłam ten pomniczek. Z czasem widziałam, że to jest piaskowiec, który czernieje i postanowiłam z moim mężem, z Zeevem, zmienić i obłożyć to prawdziwym granitem. Wtedy poczułam ulgę, że spełniłam swój obowiązek jako córka. I mam przyjaciółkę panią Wandę Muciek, która opiekuje się tym grobem. W każde święto idzie, zapala świeczki, kładzie wianuszek z kwiatami, myje pomniczek i zawiadamia...
CZYTAJ DALEJ