Nauka języków obcych - Bronisława Friedman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W Rosji chodziłam do szkoły rosyjskiej, w domu mama uczyła mnie języka polskiego, że jak wrócimy do Polski, żebym mogła wstąpić do odpowiedniej klasy na mój wiek. W Maroku chodziłam do gimnazjum francuskiego. Było mi bardzo ciężko, bo wszystkie przedmioty uczyłam się w języku francuskim. Jako języki obce uczyłam się angielskiego i arabskiego, a po lekcjach u pewnego księdza uczyłam się hiszpańskiego, bo to było międzynarodowe miasto. Obecnie korzystam bardzo z tych języków. To bardzo ważne, bo jak ukończyłam szkołę pielęgniarek w Izraelu to przyjeżdżali ludzie z całego świata, to mogłam z każdym się porozumieć. Oni nie znali hebrajskiego, ja również tak dobrze nie znałam i z każdym miałam wspólny język. I do dzisiejszego dnia, jak spaceruję za granicą, to sobie radzę. W każdym...
CZYTAJ DALEJ