Ciotki ze strony matki i ojca - Bronisława Friedman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Miałam ciotkę bardzo nabożną, siostrę ojca. Miała na ulicy Lubartowskiej 15 sklep galanteryjny. Często ich spotykaliśmy i jedni odwiedzali drugich. To znaczy moja rodzina ich odwiedzała, a oni nas odwiedzali. Mieszkali, o ile się nie mylę, na Probostwie. To było wynajęte mieszkanie, nie ich własne. Miałam jeszcze jedną ciotkę, zamężną z dwojgiem dzieci, ale niestety ich nazwiska nie pamiętam. Wiem, że ona się nazywała Szajndla, jej mąż Mordechaj, ale imion dzieci nie pamiętam i gdzie mieszkała, i nazwiska też nie wiem. Miałam też ciotkę, siostrę mojej mamy, która mieszkała w Zamościu. Też mieli sklep galanteryjny. Ona nazywała się Dyna, jej mąż Icchak, mieli córkę Polę, Perła, i mieszkali w Zamościu....
CZYTAJ DALEJ