Powrót do Lublina w grudniu 1944 roku - Bronisława Friedman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja widziałam, że miasto jest rozbombardowane. Było dużo gruzów, Krakowskie nie wyglądało jak Krakowskie, było bardzo dużo gruzów. Nawet ten pokój, który otrzymaliśmy, musieliśmy jakoś wypróżnić z gruzów i wyremontować. Naprzeciw nas siedzieli żołnierze. Po godzinie siódmej trzeba było powiedzieć hasło. Inaczej nie można było przejść. Ja wiem, że były spotkania Żydów w Domu Pereca na ulicy Lubartowskiej i był jakiś komitet, o ile się nie mylę, na Krakowskim Przedmieściu 25. To ja pamiętam. Nic rodzice mi nie opowiedzieli. Ja nie wiem, nie byłam taką ciekawą i się nie pytałam. Byłam dwa lata [w Lublinie po wojnie]. [Rodzice] zapisali mnie do szkoły prywatnej, nie pamiętam dokładnie adresu, i chodziłam tam rok do tej prywatnej szkoły, do...
CZYTAJ DALEJ