Losy rodziny po wybuchu II wojny światowej - Jochewed Flumenker - fragment relacji świadka historii [TEKST]
17 września wstąpili Niemcy do Lublina – to było na żydowski Nowy Rok, Rosz Haszana. I zaraz następnego dnia wzięli mężczyzn, zdaje się do czterdziestu lat, do pracy. Pierwszego dnia pracy część uciekła na stronę rosyjską, szczególnie młodzi. Ale byli [tacy], którzy mimo różnych pogłosek [o planach Niemców] nie wierzyli w to. Już na początku jak [Niemcy] przyszli, były słuchy, że w województwie lubelskim zrobi się rezerwat [dla Żydów] – potem wiedzieliśmy, że to są obozy, ale [początkowo mówiło się] „rezerwat” – i do tego rezerwatu przyjadą wszyscy Żydzi z Europy. Znaczy z Czechosłowacji, z Niemiec i tak dalej. Ale nie wierzyliśmy w to. W każdym razie w Lublinie od pierwszej chwili zaczęło się najgorsze, co mogło być. Twierdzono, że przede wszystkim dlatego, że tu był pruski dowódca. Na przykład w Zamościu był...
CZYTAJ DALEJ