Warunki na robotach w Niemczech i tragiczne Boże Narodzenie - Jerzy Filipowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
warunki w obozie, święta w obozie, bombardowanie obozu Warunki na robotach w Niemczech i tragiczne Boże Narodzenie Fabryka była w Rostocku Meklemburskim, czyli nad morzem, a była to fabryka samolotów Heinkla, czyli frezarki tokarki i tak dalej. No i jak to zwykle bywa, zainstalowali nas w koszarach, w baraku takim, no i do roboty rano. Staje przy tokarce i do tego Niemca mówię, że ja nie rozumiem. Trochę po niemiecku umiałem, bo tam uczyłem się języka tego. „Nie rozumiem.” A on mówi: „No, jak to nie rozumiesz?” -„No, bo ja jestem w pierwszej klasie. Ja nie wiem, nie wiem.” -„E, no to po co tu żeś przyjechał? No to będziesz kible sprzątał.” A kible to są ubikacje. Moim zadaniem było utrzymanie czystości w ubikacji, i jak skończą się prace, to wszystkie...
CZYTAJ DALEJ