Mój koniec udziału w Powstaniu Warszawskim - Jerzy Filipowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
No i jeszcze koniec Powstania Warszawskiego. Koniec Powstania Warszawskiego był taki, że Niemcy już zaczynali opanowywać Żoliborz od strony Dworca Gdańskiego, tu, jak jest Plac Inwalidów. Czołgi, wojsko i tak dalej. No my już widzimy, że trzeba się jakoś [ratować], wiec komendant mówi tak: „Słuchaj, przedostaniemy się przez Wisłę. Przedostaniemy się przez Wisłę i to trzeba zrobić w nocy.” Ale Niemcy mieli karabin maszynowy sprzężony z takim reflektorem. Jak ktoś przez Wisłę [płynął], to oni, jak do kaczek strzelali. Okazało się, że przejście było niemożliwe. No, a ja w tym czasie zostałem ranny w prawą nogę. Na szczęście była to nie bezpośrednia, tylko taka poślizgowa [rana], tak, że rozcięta była skóra, kość naruszona, no, ale nie było tragicznie. No, więc opatrzyli mnie, bo był tam taki punkt...
CZYTAJ DALEJ