Dostarczaliśmy broń do getta warszawskiego - Jerzy Filipowicz - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Getto - ja nawet pomagałem w tej sprawie. Jak było powstanie gettowskie, to myśmy - koleżanka i ja, w wózku wozili broń dla getta, dla Żydów. Tylko to przejmowała później starsza organizacja, tą bron. Myśmy wozili to na Bonifraterską do pewnego mieszkania, do pewnego – jak to się mówi, takiego sklepienia, takiego jak przejście, tam ktoś to od nas przejmował i oni dostarczali. Ale myśmy mieli [za zadanie] wożenie tej broni z Żoliborza. To były karabiny wsunięte [w wózku dziecięcym]. Co tam więcej było, nie wiem, co tam, bo to było przykryte, laleczka-dziecko na wierzchu. I zasuwamy. Zakochane małżeństwo. Czy [ich los] był przesądzony? No, trudno powiedzieć. [Biorąc pod uwagę to], jak myśmy byli przez Niemców traktowani, to jak by zwyciężyli, to by był koniec i z nami. A ponieważ nie zwyciężyli, to żyjemy. To [czy...
CZYTAJ DALEJ