Pierwsza wizyta u fotografa - Mosze Handelsman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Chciałbym coś dodać. Nie wiem dokładnie [kiedy to było], no zanim poszedłem do chederu, a trzeba było mnie włosy… jak się to nazywa, u fryzjera co się robi? [Trzeba mi było] obciąć [włosy], bo były u mnie długie włosy. To wzięli mnie, jak [się idzie] do Ogrodu Saskiego, to stał tam fotograf i była taka podstawa i był taki czarny rękaw. On wsunął tam głowę, żeby [zrobić mi zdjęcie]. Ja zacząłem płakać, ja nie wiedziałem, co to jest. Ja płakałem tak, że nie można było mnie uspokoić. Mówię, to było… Dzisiaj to nie widać więcej. Tam był park, był bardzo ładny płot. Fundament był i na nim takie. Powiedzieli mi, że ruskie ludzie rozebrali to i zrobili płot nie tak to ładny. Ja tam stałem, postawili mnie i sfotografowali. Ja pamiętam, że płakałem, dlatego, bo on mnie [przestraszył]. Nie mogli mnie uspokoić, dlatego bo on wsunął...
CZYTAJ DALEJ