Powroty do Lublina - Jochewed Flumenker - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Chętnie przyjeżdżam, bo z jednej strony przypomina mi się, że to jest 60 lat po wojnie, ale gdy chodzę po ulicach i patrzę na te domy, wiem dokładnie – tu jakaś krewna mieszkała, tu ktoś, koleżanka szkolna, tu ktoś z organizacji i jest zupełnie pusto. I patrzę na Krakowskie Przedmieście, gdzie był deptak znany, główna ulica, tam spacerowaliśmy. Szczególnie w soboty rano wychodziło się i było dość Żydów. Żydów było w Lublinie około 45 tysięcy. A w ogóle, jak się nie mylę, to zdaje się było 120 tysięcy [mieszkańców]. To pamiętam z geografii jeszcze, uczyliśmy się, pamiętam historię Lublina. Tak że dość dużo Żydów było. Zaraz po wojnie jak przyjechałam, po Lublinie chodziłam, to wtedy naprawdę płakałam, bo dużo ludzi widziałam, patrzyłam w te twarze – ani jedna znajoma twarz....
CZYTAJ DALEJ