Znajomość z Anną Szternfinkiel-Langfus - Jochewed Flumenker - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Myśmy były w tym samym wieku i w tej samej klasie. Tylko ona była w Unii, w państwowym gimnazjum, a ja w [gimnazjum humanistycznym]. Ale spotykałam się z nią i opowiadałam już, że nawet braliśmy na ściąganie jej tematy, bo ona pięknie pisała. Dom był dość skromny i dlatego zależało im, żeby poszła do państwówki. I ona miała szanse, bo nie każdy. Jak ktoś był słabym uczniem, to nie miał żadnych szans. A ona była bardzo zdolna i ją przyjęli. W prywatnych szkołach czy w żydowskiej czesne było bardzo wysokie i rzadko ktoś mógł sobie pozwolić. Dlatego poszła do państwówki. I też polskie szkoły były tańsze. Ale szkoła nasza musiała być na bardzo wysokim poziomie, bo od nas się wymagało, żebyśmy wiedzieli o wiele więcej. I czasem było...
CZYTAJ DALEJ