On właściwie nie miał imienia w pracy, tylko: „Towarzyszu” - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jeszcze wrócę może do takiej historii niezbyt przyjemnej, z roku [19]56. W [19]56 roku rozwiązał się Urząd bezpieczeństwa. Nie to, że się rozwiązał, ale zmienił nazwę na: Służba Bezpieczeństwa. No, bo właściwie w każdym kraju jest taka służba, czy się tak nazywa, czy tak, czy CBS, czy inaczej, to jest ta służba. Mówiło się, że się rozwiązało UB, ale ono tylko zmieniło nazwę. Ale niektórzy pracownicy musieli odejść z tego aparatu i część przyszła do budownictwa. Na nasz zakład przyszło dwóch. Jeden to chyba jakąś funkcję wyższą sprawował w tej formacji, a drugi chyba był takim szarym, zwykłym ubowcem. Tamten dosyć szybko odszedł, a ten drugi został, długo pracował, długo pracował ze mną. Nie wiem, po co on poszedł do tego UB, bo on był w zasadzie sympatycznym człowiekiem. Zaczęli na niego mówić: Towarzyszu....
CZYTAJ DALEJ