Po wojnie był chleb na kartki - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przez pewien czas cukier był na kartki. Chleb też był na kartki, ale to tylko po wojnie był chleb na kartki. Pamiętam, na 3-go Maja i na mojej ulicy w budynku Kolei Państwowych był sklep w suterenie, gdzie sprzedawali ten chleb na kartki. No to ja zwykle byłam delegowana po chleb. Trzeba było postać godzinę, może trochę więcej. Ale to nie było takie uciążliwe, bo tam ludzie stali, opowiadali sobie rozmaite historie i to jak w kinie, jak w teatrze, szybko to zleciało. Może dla ludzi dorosłych to było gorsze, ale dla mnie to nie sprawiało żadnego problemu....
CZYTAJ DALEJ