Kupić, czyli załatwić - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To wszystko było zdobywane, załatwiane, a nie kupowane. ”Załatwiłam to. Załatwiłam tamto.” Ludzie brali dużo urządzeń na raty. Nawet garnitury były brane na raty. Garnitury, meble. Na Zamojskiej był taki sklep z meblami, a na Świętoduskiej sklep z meblami kuchennymi, tam też można było brać na raty. To była taka popularna sprawa, kupowanie na raty. Nie wiem dlaczego, czy to się opłacało, czy pieniędzy ludzie nie mieli? No, ale chyba nie mieli pieniędzy, jeżeli garnitury były kupowane na raty. Telewizory, pralki, to mnie właściwie nie interesowało. Telewizor pierwszy mieliśmy w roku [19]70, może. Wtedy, kiedy my kupowaliśmy telewizor, to nie było o to trudno. I te pierwsze telewizory chyba też, bo moja siostra miała telewizję już w latach pięćdziesiątych. Telewizja była od godziny chyba szesnastej do, nie wiem –...
CZYTAJ DALEJ