Czerwone maki - tego się nie tańczy! - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Partyzanckie piosenki, to się w domach śpiewało, to wszyscy znali wtedy. I ten żołnierz, który śpiewał [na Krakowskim Przedmieściu], to też te piosenki partyzanckie. A jeszcze jedna historia związana właśnie z piosenkami, choć to nie piosenka, tylko pieśń, bo chodzi o pieśń „Czerwone maki”. Gdy byłam na kursie w Warszawie, to był rok [19]56, po skończeniu już, gdy po egzaminach poszliśmy, zostaliśmy na jeden dzień w Warszawie, żeby sobie pójść potańczyć. Poszliśmy grupą potańczyć, do jakiejś restauracji. I coś tam grali, tańczyliśmy i nagle orkiestra zaczęła grać „Czerwone maki”. I jakaś para, taka w średnim wieku poszła na parkiet tańczyć, a jakiś pan wstał, podszedł do nich i krzyknął: „Tego się nie tańczy!” Oni zeszli z tego parkietu. Nie wiem, może to byli [turyści] zagraniczni, bo byli w tym wieku, że...
CZYTAJ DALEJ