Zabawy, potańcówki i Ciocia Morowa - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W Lublinie rozmaite potańcówki były organizowane w różnych miejscach. Przy ulicy Szopena był taki budynek, nie wiem tylko, kto zajmuje go teraz - tam były organizowane takie potańcówki dla młodzieży, można było w jakieś konkretne dni pójść i potańczyć. No, ale my to koncentrowaliśmy się raczej na kawiarniach. Lublinianka i Powszechna, to były nasze [lokale], okupowane przez nas. Jeszcze była kawiarnia – restauracja na Podzamczu, Stylowa, teraz tam jest bank. I restauracja Polonia, gdzie szefową była pani Mor, tak nazywała się, imienia, niestety, nie pamiętam. Nawet była ułożona piosenka o tej pani – „Ciocia Morowa”. Ona kiedyś została wybrana Lublinianką Roku....
CZYTAJ DALEJ