Rodzinne spacery po Lublinie - Zofia Siwek - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Z rodzicami chodziło się na spacery, zresztą wszyscy ludzie chodzili na spacery. Takim deptakiem było Krakowskie Przedmieście od ulicy 3-go maja do Ogrodu Saskiego. I to było prawie że obowiązkowe, takie spacerowanie, można było znajomych spotkać, porozmawiać, przysiąść, pogadać, coś tam w Delikatesach kupić, jakieś cukierki. Takim traktem też bardzo miłym, fajnym i przyjemnym był spacer po drugiej stronie Alei Racławickich, po drugiej stronie Ogrodu Saskiego przy małpim gaju. Ten małpi gaj, to został zasadzony w [19]35 roku – tak mi mówił ojciec mojej koleżanki, że gdy moja koleżanka się urodziła, to wtedy właśnie zaczęli ten małpi gaj sadzić. Małpi gaj jest koło Centrum [Spotkań] Kultur. Umawialiśmy się gdzieś tam na łąkach, przy młynie. Tu gdzieś przy ulicy Janowskiej...
CZYTAJ DALEJ